Siedzę sobie w poczekalni u gina, ja i mój dorobek życia:
PCOS, cukrzyca i mięśniak, obok śliczna dziewczyna w wieku może 35 lat – w sumie
kobieta, lśniące włosy, czysta skóra, duży piękny ciążowy brzuch. Przyglądam
się i zaczynam intensywnie myśleć czyli robić coś w czym jestem mistrzem (może
nawet bardziej w wymyślaniu), gdzie ja błąd zrobiłam, czemu nie jestem
konsekwentna, dlaczego nie dbam o siebie tak jak ona, jak bardzo moje życie
zawodowe zajęło moje życie osobiste, dlaczego na każde z wcześniejszych pytań
znajduje beznadziejną odpowiedź, czy jestem zła, przecież nie aż tak
odpychająca, dlaczego czuję się przy niej jak chłop? Przecież ja też mam w
sobie dużo delikatności, też potrafię śmiać się perliście J Dlaczego więc w
najlepszym wypadku ja mogę „urodzić” tylko mięśniaka, a nie dziecko….
PCOS "My policystyczne"
blog o uczuciach, zdrowiu, codzienności, depresji. Zapraszam do komentarzy, dyskusji, wiem że nie jestem sama z PCOS i wiem że wiele z Was czuje się czasami tak jak ja :) może jednak kiedyś i dla nas wyjdzie słonko :)
piątek, 11 stycznia 2019
środa, 9 stycznia 2019
kobietą się jest, a nie bywa...
Mimo, że trudno w to uwierzyć osoba na tym portrecie trzymająca dziecko to 52 letnia kobieta – Magdalena Ventura, która w wieku 37-38 lat zaczęła chorować na hirsutyzm.
Widząc rezultaty tej choroby można tylko podejrzewać, że nie była ona jedynym problemem kobiety, całkiem możliwe, że doszedł do tego rak jajnika lub tarczycy.
Pomimo, iż tytuł obrazu informuje że znajduje się na nim syn pary, jest mało prawdopodobne aby dziecko trzymane przez kobietę było ich potomkiem – po pierwsze sygnalizują to widoczne na oko zmiany hormonalne, po drugie kobieta miała 52 lata.
Od momentu kiedy zmiany zaczęły być bardziej widoczne w wyglądzie Magdaleny Ventury, kobieta została obiektem kpin i plotek. Temat jej wyglądu nabrał tak ogromnej mocy, iż trafił w końcu na dwór wicekróla Neapolu księcia Ferdynanda II Alcala - ten zaś zainteresował się osobą Magdaleny na tyle, iż stwierdził że nie może być zapomniana i zlecił mieszkającemu wówczas we Włoszech hiszpańskiemu malarzowi Josemu Riberze namalowanie portretu kobiety.
Ribera stworzył jeden z najbardziej przejmujących portretów kobiecych w dziejach sztuki.
W jednym spojrzeniu przekazał „milion” uczuć. Tuż za Magdaleną stoi jej mąż, obok na dwóch kamiennych blokach jest zamieszczona informacja między innymi o tym kim są osoby przedstawione na portrecie i o tym, iż para straciła trójkę synów w wieku niemowlęcym.
Przejmujący do kości, rodzący niedowierzanie wymieszane ze współczuciem wspaniały dowód na to, że kobietą się jest, a nie bywa....
Widząc rezultaty tej choroby można tylko podejrzewać, że nie była ona jedynym problemem kobiety, całkiem możliwe, że doszedł do tego rak jajnika lub tarczycy.
Pomimo, iż tytuł obrazu informuje że znajduje się na nim syn pary, jest mało prawdopodobne aby dziecko trzymane przez kobietę było ich potomkiem – po pierwsze sygnalizują to widoczne na oko zmiany hormonalne, po drugie kobieta miała 52 lata.
Od momentu kiedy zmiany zaczęły być bardziej widoczne w wyglądzie Magdaleny Ventury, kobieta została obiektem kpin i plotek. Temat jej wyglądu nabrał tak ogromnej mocy, iż trafił w końcu na dwór wicekróla Neapolu księcia Ferdynanda II Alcala - ten zaś zainteresował się osobą Magdaleny na tyle, iż stwierdził że nie może być zapomniana i zlecił mieszkającemu wówczas we Włoszech hiszpańskiemu malarzowi Josemu Riberze namalowanie portretu kobiety.
Ribera stworzył jeden z najbardziej przejmujących portretów kobiecych w dziejach sztuki.
W jednym spojrzeniu przekazał „milion” uczuć. Tuż za Magdaleną stoi jej mąż, obok na dwóch kamiennych blokach jest zamieszczona informacja między innymi o tym kim są osoby przedstawione na portrecie i o tym, iż para straciła trójkę synów w wieku niemowlęcym.
Przejmujący do kości, rodzący niedowierzanie wymieszane ze współczuciem wspaniały dowód na to, że kobietą się jest, a nie bywa....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
